Komentarz synoptyka: 2023-05-12

Dzisiaj, jeszcze utrzyma się u nas tzw. ”kompleks pogody dnia ubiegłego”, charakteryzujący się pogodnym niebem, o poranku na niemal całym obszarem kraju wręcz bezchmurnym, ale w ciągu dnia spodziewane jest rozproszone zachmurzenie głównie kłębiaste, a u schyłku dnia możliwe są przelotne opady deszczu na krańcach południowych. Już niebawem znad Słowacji, a znacznie później znad Moraw nasuwać się będzie bezopadowe zachmurzenie piętra wysokiego, zwłaszcza Cirrus i Cirrostratus, u schyłku dnia obejmujące Podkarpacie, Małopolskę i Śląsk Opolski. O wczesnym poranku na przełomie nocy i dnia temperatura na zachodzie kraju dwucyfrowa na poziomie 10, 12 stopni i znacznie niższa, o blisko 10 stopni na Podlasiu i Suwalszczyźnie, a taką też zarejestrowała stacja meteorologiczna w Kozienicach na południu Mazowsza. W najcieplejszej porze dnia sięgająca 20, 22 stopni, od całego zachodu po Suwalszczyznę i północne Podlasie, natomiast na pozostałym obszarze kraju przeważnie 17, 18 stopni, z wyłączeniem obszarów górskich oraz pasa wybrzeża z temperaturą około 14, 16 stopni. Wiatr niezmiennie z sektora wschodniego, początkowo słaby i umiarkowany i taki utrzyma się przez cały dzień tylko na Suwalszczyźnie, Podlasiu i wschodnich Mazurach. Na pozostałym obszarze znacznie silniejszy i porywisty, w porywach dochodzący do 50, 70 km/h.


Noc pogodna, ale jutro, według naszego modelu, sygnalizowana jest wolno postępująca zmiana warunków pogodowych, spowodowana przekształcaniem się pola ciśnienia, a zwłaszcza redukcją klina wyżowego ustępującego znad wschodniej Rumunii i Mołdawii, a także znad zachodniej Ukrainy i Białorusi. Ponadto niepoślednią rolę, by nie powiedzieć bardzo ważną, a nawet najważniejszą w tym procesie, odgrywać będzie wyż znad krajów bałtyckich, stale umacniający się i wykazujący tendencję do wchodzenia nad środkowy Bałtyk, już na przełomie dnia i nocy. W tym samym czasie redukowany będzie płytki, ale rozległy niż znad Europy południowej. W tej sytuacji stopniowo otwierać się będzie przestrzeń dla powietrza o znacznym potencjale chwiejności spływającego do nas znad Rosji poprzez Białoruś i Ukrainę. Już od godzin popołudniowych rozwijać się będzie głęboka konwekcja z przelotnymi opadami deszczu, a także wiosennymi burzami obejmująca swym zasięgiem północno wschodnią część kraju od Pomorza Zachodniego po Roztocze. Natomiast w wąskim pasie południowym, zwłaszcza naszych gór spodziewany jest rozwój konwekcji o znacznie mniejszej intensywności, pozostający w zasięgu słabnącego niżu znad zachodnich akwenów Morza Śródziemnego.


Od kilku dni niezmiennie jesteśmy odcięci od wpływu Atlantyku na warunki pogodowe, kierującego do nas umiarkowanie ciepłe i wilgotne powietrze, prowadzące duże zachmurzenie oraz jednostajne opady deszczu. Barierą odgradzającą nas od niego pozostaje rozległy obszar wysokiego ciśnienia, z wyżem Azorskim pozostającym w swoim „mateczniku” oraz wspomnianym wyżem kontynentalnym znad Bałtyku z przyległościami. Nad całym kontynentem lokują się tylko dwa płytkie ośrodki niżowe z ciśnieniem około 1012,1015 hPa. Pierwszy nad zachodnimi akwenami Morza Śródziemnego, a drugi daleko od nas, bo na pograniczu Rosji z zachodnim Kazachstanem. Typowym przebiegiem zjawisk pogodowych dla takiego rozkładu ciśnienia i wygrzanego podłoża oraz kierunkiem napływu, jest pogodne niebo do godzin południowych, a następnie szybki rozwój głębokiej konwekcji termicznej z rozproszonymi, ale dobrze rozbudowanymi chmurami Cb, prowadzącymi intensywne opady deszczu, niejednokrotnie także gradu oraz wiosenne burze, zanikające już w pierwszej połowie nocy. Ich przemieszczaniu się zawsze towarzyszy silny, porywisty wiatr, w porywach dochodzący do 50, 70 km/h. Każdorazowo przemieszczaniu się chmur opadowych towarzyszy znaczny spadek temperatury, która już nie zostanie skompensowana po ustąpieniu opadów. Zysk, w postaci opadów otrzymuje podłoże, ale tylko w pasie przemieszczania się chmury opadowej, co przypomina podlewanie konewką.

Dzisiaj pierwszy dzień „zimnych ogrodników” – Pankracego, którzy w tym sezonie pospieszyli się i pojawili się na przełomie kwietnia i maja, ale niewykluczone są wiosenne ochłodzenia nie tylko majowe, ale także czerwcowe.


Ryszard Olędzki,
12 maja 2023r., godz. 7.00

Udostępnij artykuł